Jesteśmy sklepem flagowym
Sklep roku TREK i Bontrager 2019-2024
536 406 462
0

Brak produktów w koszyku.

Jak ubrać się na rower jesienią i zimą? Kompletny poradnik od Fabryki Rowerów

29/11/2025

Jak ubrać się na rower jesienią i zimą? Kompletny poradnik od Fabryki Rowerów

Końcówka listopada w Częstochowie. Wojtek z Fabryki Rowerów testuje wodoodporność kurtki Rapha w najprostszy możliwy sposób – jego syn mył ją karcherem pod ciśnieniem. Efekt? Woda spływa po materiale nie wnikając w środek, kropelki śmigają po powierzchni jak po szybie. To nie są teoretyczne opowieści producenta – to sprawdzone rozwiązania z prawdziwych treningów.

Ten poradnik powstał z praktycznej wiedzy zdobytej przez lata jazdy w każdych warunkach. I zaczyna się od najważniejszej prawdy, o której większość zapomina: nie zaczynaj od kurtki. Zacznij od bielizny.

Dlaczego Nie Da Się Powiedzieć „Na 5 Stopni Ubierz To”

Każdy odczuwa temperaturę inaczej. Wojtek przyznaje, że ma problem z marzącymi dłońmi i stopami – stosuje ocieplacze już przy plus 5 stopniach, podczas gdy inni założyliby je dopiero przy minus 5 i metrze śniegu. To indywidualna sprawa fizjologii.

Do tego dochodzą zmienne, które zmieniają wszystko: siła wiatru (najważniejszy czynnik po temperaturze), rodzaj jazdy (MTB vs szosa), intensywność treningu, teren. Dzisiaj spokojny przejazd leśną ścieżką przy 5 stopniach, jutro trening interwałowy na szosie z silnym wiatrem przy tej samej temperaturze – i potrzebujesz zupełnie innego ubrania. Zasada jest jedna: lepiej warstwować i móc zdjąć, niż za mało i cierpieć przez całą jazdę.

Zasada Numer Jeden: Bielizna Jest Podstawą

Większość popełnia ten sam błąd: kupują wypasioną kurtkę za kilka tysięcy złotych, a potem narzekają że się w niej pocą i widać plamy na plecach. Problem nie leży w kurtce. Problem leży w tym, co mają pod spodem.

Każdy się poci podczas intensywnego pedałowania, zwłaszcza przy tętnie powyżej 140-150. Pot to woda, która w złym materiale zostaje na skórze i chłodzi organizm. W dobrym materiale jest transportowana na zewnątrz. Różnica między bawełnianym t-shirtem a profesjonalną bielizną to różnica między wilgotnym dyskomfortem a suchym ciepłem. Nawet najlepsza kurtka nie pomoże, jeśli pierwsza warstwa nie działa.

System Bielizny: Trzy Poziomy Grubości

Większość producentów oferuje bieliznę w trzech wariantach grubości. W Asosie to oznaczenia 1/3, 2/3 i 3/3. Wersja 1/3 to najcieńsza całosezonowa warstwa na temperatury od 15 stopni wzwyż, choć Wojtek używa jej nawet latem w wilgotne chłodniejsze dni. Wersja 2/3 to uniwersalny wybór – średnia grubość, która sprawdza się niemal cały rok, nawet przy 10-15 stopniach z wilgocią wystarczy dodać bluzę z długim rękawem. Zimówka 3/3 to najgrubsza wersja z kołnierzem, która zapewnia ciepło przy mrozach bez utraty oddychalności.

Spodnie – Długie, Zawsze Długie

Widok osób jeżdżących w krótkich spodenkach przy 15 stopniach tylko dlatego, że wyszło słoneczko, przeraża każdego, kto myśli o zdrowiu stawów. Kolana i stawy potrzebują ochrony niezależnie od tego, czy termometr pokazuje plus czy minus.

Spodnie zimowe to standardowe spodenki kolarskie z wkładką, ale wykonane z grubszego materiału i z wysokim gorsetem. W przeciwieństwie do letnich spodenek wyścigowych, zimowe mają wyższy pas, który współgra z bielizną i nie pozostawia luk. Materiał musi oddychać równie dobrze jak izolować, a wkładka w droższych modelach jest zaprojektowana pod dłuższe dystanse. Przykładowe spodnie Rapha kosztują 729 złotych – nie są tanie, ale po wypróbowaniu dobrych spodni nikt nie wraca do tańszych zamienników.

Zakres temperatury? Od plus 15 stopni aż po temperatury ujemne – długie spodnie to jedyne słuszne rozwiązanie. Jeśli absolutnie odrzuca Cię pomysł długich spodni, minimum to wersja 3/4 lub krótkie spodenki z dodatkowymi nogawkami. Ale najrozsądniej jest od razu wybrać długie.

Ocieplacze – Niedoceniane Akcesoria

Czubki, czyli ochraniacze na przód stopy, należą do najbardziej niedocenianych akcesoriów zimowych. Pierwsze co marznie podczas jazdy to właśnie palce u stóp. Te uniwersalne neoprenowe osłonki pasują do każdego rodzaju butów – MTB, szosa, dowolny typ pedałów. Można je stosować od wczesnej wiosny przez chłodne letnie dni aż po zimę, szczególnie przy dojazdach po otwartym terenie czy na szosie przy około 10 stopniach bez silnego wiatru.

Dla osób szczególnie wrażliwych na zimno dostępne są pełne ocieplacze na całą stopę. Wersja z membrany wiatrochronnej zakłada się najpierw na stopę, potem przekłada przez nogę, zakłada but i naciąga na bucie. Brak zamków, dobry odblask, nic nie przewiewa. Grubsza wersja neoprenowa zapewnia dodatkowo wodoodporność i sprawdza się w najchłodniejszych warunkach.

Ręce – Najtrudniejsza Do Dopasowania Część Ciała

Niemożliwe jest jednoznaczne określenie, czy dana rękawiczka jest na 5 stopni plus czy na 0 stopni. Dla jednej osoby będzie idealna na mróz, dla innej za ciepła już przy dodatnich temperaturach. To najbardziej indywidualna kwestia ze wszystkich.

Rękawiczki neoprenowe okazują się game changerem dla wielu rowerzystów. Wodoodporność połączona ze świetną izolacją termiczną sprawia, że sprawdzają się w przeróżnych warunkach. Jedyna wada? Ręka potrafi się w nich spocić, bo tak dobrze trzymają temperaturę. Nie tylko Asos oferuje takie rozwiązanie – wiele marek ma podobne modele w ofercie.

Na fatbike w głębokim śniegu warto rozważyć rękawiczki trzypalcowe (lobster gloves) z trzema komorami: kciuk osobno, palec wskazujący ze środkowym razem, dwa ostatnie palce w jednej komorze. Są lepsze od pięciopalczastych przy ekstremalnych warunkach. W skrajnych przypadkach, gdy jest śniegu po pas, można stosować nawet rękawiczki snowboardowe.

Głowa – Zatoki Muszą Być Chronione

Ochrona głowy to nie tylko kwestia komfortu, ale przede wszystkim zdrowia. Zatoki są szczególnie wrażliwe na wychłodzenie, co prowadzi do bólów głowy i poważniejszych problemów zdrowotnych. Czapka pod kask jest obowiązkowa w chłodniejsze dni – powinna być fajnie wyprofilowana, żeby kask nadal dobrze leżał, i nałożona nisko na brwi. Widok rowerzystów z odsłoniętymi zatokami, którzy później narzekają na ból głowy, to częsty błąd, którego łatwo uniknąć.

Alternatywą dla czapki są komin czy chusta, które można na różne sposoby przekształcić w nakrycie głowy. Wielofunkcyjność takiego rozwiązania pozwala dostosować ochronę do aktualnych warunków.

Warstwowanie – Bluzy i Kamizelki

Bluzy z długim rękawem to całosezonowe rozwiązanie, które latem można nosić w cienkiej wersji, wiosną i jesienią jako warstwę środkową, a zimą na grubą bieliznę. Do tego warto dodać kamizelkę, ale uwaga – nie wszystkie kamizelki są takie same.

Dwie pozornie identyczne kamizelki mogą mieć zupełnie różne zastosowanie. Kamizelka całosezonowa to prosta ochrona przed wiatrem bez dodatkowej izolacji, używana od wiosny do jesieni. Kamizelka jesienno-zimowa ma dodatkową wkładkę, która chroni przed wiatrem i chłodem – jest grubsza i cieplejsza. Prosty trik: kamizelkę całosezonową można założyć pod kurtkę zimową na start, a po rozgrzaniu zdjąć i schować w tylnej kieszeni kurtki razem z batonami i telefonem. W modelach Rapha jest nawet specjalna kieszonka zapinana na drobne czy kluczyki.

Kurtki – Ostatnia Warstwa, Nie Pierwsza

Kurtka wodoodporna Rapha za 679 złotych przeszła najbardziej brutalny możliwy test – mycie karszerem pod wysokim ciśnieniem. Woda spływa po materiale nie wnikając w środek, zamek jest wodoodporny, a przy tym kurtka zachowuje świetną paroprzepuszczalność. Można ją zwijać i chować w kieszeni, wyciągając tylko gdy zacznie padać lub zrobi się zimno. Równie dobrze sprawdzi się założona na start, gdy jest jeszcze chłodno – po rozgrzaniu zdejmujesz i zwijasz.

Prosty test oddychalności materiału: przykładasz do ust i próbujesz przez niego dmuchać. Jeśli powietrze przechodzi – materiał oddycha. Jeśli nie – to prosta membrana wodoodporna bez oddychalności, która sprawi że będziesz się pocił bez względu na temperaturę.

Nowe produkty Rapha mają specjalną metkę crash repair – jeśli masz kraksę, marka naprawia odzież za darmo. To rozwiązanie, o którym mało kto wie, ale które robi ogromną różnicę w długoterminowej wartości zakupu.

Dodatki i Budżet – Od Czego Zacząć?

Skarpetki dzielą się na letnie cienkie, jesienno-zimowe średnie i zimowe grube. Grubość ma znaczenie – zimne stopy to koniec przyjemnej jazdy. Okulary zimowe typu wind jacket z pianką przy twarzy bardzo zasłaniają twarz, nic nie wieje pod zatoki, świetnie sprawdzają się zwłaszcza na szosie.

Kompletny zimowy zestaw to koszt około 2000 złotych. Kluczowa jest kolejność zakupów: najpierw bielizna góra i dół (300-600 zł), potem długie spodnie (400-800 zł), ocieplacze na stopy (100-200 zł), rękawiczki (150-400 zł), czapka pod kask (50-150 zł), a kurtka na sam koniec (500-1500 zł).

Najczęstszy błąd? Ktoś kupuje wypasioną kurtkę i narzeka że nie działa, bo pod spodem ma bawełnianą koszulkę. Żadna kurtka nie zadziała bez dobrej bielizny. Każdy ma jakiegoś przysłowiowego sztormiaka, więc kurtkę można zostawić na koniec. Dobra kurtka, dobrze dopasowana i dobrana, wytrzyma minimum 5 lat – szybciej ją wymienisz, bo się znudzi, niż się zużyje.

Dostępność w Fabryce Rowerów

W Fabryce Rowerów dostępna jest odzież marek Fox, Rapha, Asos, Santini i Trek. Prezentacja opiera się głównie na Rafie ze względu na wysoką jakość w stosunku do ceny, program crash repair i sprawdzoną niezawodność przez lata użytkowania. Warto jednak przyjść i przymierzyć różne marki, bo rozmiary różnią się między producentami. Odzież można kupić w programie 50 rat 0%, co oznacza że kompletny zestaw za 2000 złotych to 40 złotych miesięcznie przez 50 miesięcy bez odsetek.

Praktyczne Porady – Co Robić, Czego Unikać

Podstawowa zasada brzmi: zacznij od bielizny, nie od kurtki. Warstwowanie to klucz do sukcesu – lepiej zdjąć zbędną warstwę niż marznąć przez całą jazdę. Szczególną uwagę zwróć na stopy i dłonie, bo tam marznie najbardziej. Czapka pod kask chroniąca zatoki to nie fanaberia, tylko konieczność zdrowotna. Proste testy jak dmuchanie przez materiał pokażą Ci, czy kurtka naprawdę oddycha.

Unikaj krótkich spodenek poniżej 15 stopni, bo to prosta droga do problemów ze stawami. Bawełniane koszulki jako pierwsza warstwa to gwarancja dyskomfortu niezależnie od jakości kurtki. Nie kupuj drogiej kurtki bez dobrej bielizny – to jak stawianie dachu przed fundamentami. Nigdy nie jedź z odsłoniętymi zatokami i nie oszczędzaj na rękawiczkach czy ocieplacach – to nie są miejsca na kompromisy.

Przy 15 stopniach wystarczy cieńsza bielizna i długie spodnie, opcjonalnie czubki na buty przy wietrze. Kiedy robi się chłodniej około 10 stopni, dochodzi czapka pod kask i cienkie rękawiczki. Przy 5 stopniach potrzebujesz grubszej bielizny, ocieplacy na stopy, rękawiczek neoprenowych i kamizelki lub kurtki. Poniżej zera to już pełen zestaw: najgrubsza bielizna, neoprenowe ocieplacze na stopy, ciepłe rękawiczki (możliwe że trzypalcowe), gruba czapka i kurtka zimowa. Pamiętaj jednak, że to tylko ogólne wytyczne – Twoja fizjologia, intensywność jazdy i warunki terenowe mogą znacząco zmienić te zalecenia.

Dlaczego To Ma Znaczenie?

Paradoksalnie w zimę kupuje się rowery, a w lato narty – tak działa rynek. Ale prawdziwa wartość dobrej odzieży nie leży w statystykach sprzedaży. Dobra odzież to różnica między przerwaniem jazdy po pół godzinie a kontynuowaniem jej przez kolejne dwie godziny z przyjemnością. To różnica między jazdą tylko w słoneczne weekendy a regularnymi wyjazdami przez cały rok. To różnica między zapaleniem zatok i przeziębieniami a zdrowiem.

Inwestycja 2000 złotych w porządną odzież równa się w zasadzie cenie jednego dobrego roweru dziecięcego. Ale daje możliwość jeżdżenia przez całą jesień, zimę i wczesną wiosnę – ponad pół roku aktywności. W rozbiciu na raty to 40 złotych miesięcznie. Czy możliwość jazdy przez cały rok nie jest tego warta?